sobota, 29 grudnia 2018

New Yers Eve, the next step London


Cześć Wszystkim! 
To mój ostatni post w tym roku. Jak i ostatni post w Polsce.
To ile się wydarzyło w tym roku, aż ciężko mi w to uwierzyć. Jak bardzo się zmieniłam, oczywiście na lepsze. A wiem, ze to nie koniec i sporo jeszcze przede mną. Tak, czy siak, mimo, że nie był to dla mnie łatwy okres, jestem wdzięczna losowi, bo wiele się nauczyłam. Jestem raczej z tych osób, które starają się niczego nie żałować i wierzą w to, ze nic nie dzieje się bez powodu. 
Wyjeżdżam do Anglii 10-tego stycznia. Nie umiem ocenić, na jak długo, ale wiem jedno, że wykorzystam ten czas najlepiej, jak potrafię. Mam nadzieje, że za jakiś czas będę mogła się z Wami podzielić moimi przyszłymi osiągnięciami. 
Jest to dla mnie duże wyzywanie, ale stwierdziłam raz kozie smierć i chce zaryzykować. 
Życzcie mi powodzenia, a ja Wam życzę Szczęśliwego Nowego Roku. 😘😘😘 


























poniedziałek, 26 listopada 2018

Top Model


Dzień dobry moi mili.
Za oknem nadal ta sama aura, czyli brak słońca i mgła. Mimo wszystko, staram się jakoś tym nie przejmować. W piątek zaczęłam nową pracę, jest ciężko, ale nie narzekam, bo tego potrzebowałam. Rzucić się w wir pracy i skupić się tylko na tym, dzięki czemu nie mam za dużo czasu na rozmyślanie. Aczkolwiek jeszcze ten tydzień mam wolny i od soboty zaczyna się hardkor, bo prawie cały grudzień pracuję, a co za tym idzie, brak czasu na bloga itp. Także będziecie musieli mi wybaczyć. 
A na wieczór planuję obejrzeć finał Top Model. Mam już swoją faworytkę Anię Markowską. Nie jest ona może w 100% moim typem jeśli chodzi o sylwetkę i twarz, ale z finałowej trójki najbardziej zasłużyła na ten tytuł wedlug mnie.  
A wy jak uważacie, kto wygra? macie swoje typy?













































wtorek, 20 listopada 2018

Autumn



Dzień dobry kochani. 
           Siedzę właśnie owinięta w koc i zastanawiam się, co bym mogła tu napisać.
Szczerze mówiąc nie jest to moja ulubiona pora roku, co też niestety przekłada się na moje samopoczucie. Ponadto w moim życiu wiele się ostatnio dzieje, i nie jest to łatwy dla mnie czas. Ale jak to mówią "Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni". Mam nadzieje, że w moim  przypadku też tak będzie.
           Jak tak dogłębniej się zastanowić to był to dla mnie naprawdę bardzo pouczający rok.  Naprawdę wiele się nauczyłam, jak i wysunęłam sporo wniosków. Teraz staram się jakoś odbić od dna. Ale nie chce też się na ten temat za bardzo rozpisywać, bo nie chce mieszać innych w swoje prywatne sprawy. Także to by było na tyle odnośnie moich refleksji.
            Od czwartku zaczynam nową pracę, ciekawa jestem jak mi pójdzie. Fakt, że będzie to dla mnie naprawdę pracowity miesiąc. Mój grafik jest prawie zapełniony, ale powiem Wam, że tego mi teraz trzeba. Rzucić się w wir pracy i nie myśleć o niczym. Ponadto będę chodziła intensywniej  na siłownie dzięki czemu będę mogła jeszcze bardziej odreagować. Kocham ćwiczyć, a sport bardzo mnie odpręża, także niezmiernie się cieszę, że w końcu mam więcej czasu i chęci, by na nią chodzić.