poniedziałek, 13 listopada 2017

Something

Nie wiem, jak to się dzieje, że mimo tego, iż mam dzień wolny, ani się obejrzę i już go nie ma. 
Dzisiaj mega pracowity dzień za mną. Byłam na siłowni, potem zakupy, gotowanie i już jest 18. A najgorsze, że chciałam zrobić dziś tyle rzeczy. Jeszcze zaraz z Frankiem na spacer, później przychodzi właściciel i wieczór. Mam nadzieję, że jutro uda mi się zrobić więcej. 
Co do weekendu minął mi naprawdę fajnie. Byłam w Miłości i Operze, poznałam też super dziewczynę w pracy. Co do pracy, też jestem bardzo zadowolona. Ogólnie jakoś tak ostatnio dobra aura nade mną jest. Nie pamiętam, kiedy miałam złe samopoczucie, ale wolę nie zapeszać, bo wiadomo, jak to bywa. 














poniedziałek, 6 listopada 2017

Vitalia

Witajcie. 
Ja już po po tygodniu stosowania diety, schudłam 1,5 kg z czego mega jestem zadowolona i dzęki czemu jeszcze bardziej zmotywowana. Za mną ciężki i pracowity weekend, brak mi czasu na cokolwiek, ale nie przeszkadza mi to, bo i tak pogoda nie dopisuję, także nic mnie nie omija. Ostatnio miałam postanowienie, aby robić tylko cardio, wytrzymałam tydzień haha. Wolę jednak połączenie treningu siłowego i robienia krótszego cardio. Dieta i tak dużo robi. Fajne jest to, że w ogóle nie chodzę głodna, jem tak naprawdę prawie wszystko i nie mam az tak wielu wyrzeczeń. Już weszłam w ten dryg, także teraz to już tylko czekać na jeszcze większe efekty.. Co do Franka, brak mi słów. non stop jakieś problemy, ostatnio czymś się zatruł, teraz znowu cos ma z noga i muszę się wybrać z nim do weterynarza. Obłęd, mam nadzieję, że będzie to moja ostatnia wizyta, bo nie wiem ile jeszcze zniosę. A Wam życzę udanego poniedziałku. 











poniedziałek, 30 października 2017

Throwback



Dzień dobry  w jakże ten cholernie zimny dzień. Nie wiem co się dzieje, ale czuję się, jak na Antarktydzie. ;(  dlatego dziś przygotowałam dla Was post z odrobiną "słońca". ;)
Co do mojej diety, w tamtym tygodniu niestety nie mogłam zrealizować swojego planu dietetycznego, bo mieliśmy awarie i nie miałam jak gotować także starałam się coś wymyślić. Oczywiście to nie oznacza,że jadłam co popadnie. I tak widzę już mały progres z czego jestem mega zadowolona i co mnie jeszcze bardziej motywuje. Od dzisiaj już w 100% dostosuję się do jadłospisu. Zaraz właśnie wyruszam na zakupy i biorę się za gotowanie. Później mam jeszcze kilka spraw do załatwienia i pędzę na siłkę. A co do siłowni to skupiam się teraz przez dwa tygodnie tylko i wyłącznie na cardio. Może, jak się nie zanudzę to przedłużę to do trzech tygodni. Cieżko mi będzie, bo uwielbiam trening siłowy, ale zależy mi teraz, jak na razie na spadku kilogramów, a później wezmę się za rzeźbę. A dzisiaj z Martyną wybieramy się gdzies na imprezę halloweenową, ale jeszcze nie wiemy gdzie. Jakies propozycje? ;)



























KURTECZKA NA SPRZEDAŻ !

link
https://www.olx.pl/oferta/metaliczna-ramoneska-rozm-xs-CID87-IDp07U3.html




















wtorek, 24 października 2017

YELLOW COAT

Witajcie.
Jak widać ostatnio staram się nadrabiać w blogowaniu, z tego względu, iż mam mnóstwo zaległych zdjęć na komputerze. Teraz dopiero mam luz, aby je wstawiać. 
Od wczoraj jestem na diecie Vitalii. Tak, jak już ostatnio wspomniałam, że wyliczanie wszystkiego w swoim zakresie nie należy do najłatwiejszych, dlatego zdecydowałam się na to, aby wykupić sobie plan dietetyczny. Na razie wykupiłam sobie na 2 miesiące, ponieważ mam do zgubienia 6kg, a wiem, że jak zacznę chudnąć, zmienię co nie co nawyki to pójdzie mi to bardzo łatwo. Kwestia tego, aby trzymać się jadłospisu. Aktualnie mam 1500 kcal, a wychodzi to jakiś nie cały kg na tydzień, do tego trzeba jeszcze dodać wysiłek fizyczny na siłowni i już niedługo będą efekty. Jadłospis tam dostaję nowy, co tydzień i mogę sobie wymieniać posiłki, jeżeli coś mi nie odpowiada. Czasami niektóre potrawy są abstrakcyjne, jak dla mnie, jak na przykład kanapka z kiwi. Jakoś nie jestem zwolenniczką takich połączeń smakowych, ale dlatego to jest fajne, bo bez problemu mogę sobie zamienić na coś innego, co też oczywiście robię. Będę Wam, co tydzień zdawać relację, jak mi idzie. Mam nadzieje, że jest tu kilka osób, które są tym tematem zainteresowane. 
Do usłyszenia za tydzień.