poniedziałek, 4 czerwca 2018

Orange Warsaw Festiwal 2018

Witajcie kochani !
Szczerze mówiąc  jeszcze do siebie dochodzę po Orange Warsaw. Było to jedno z piękniejszych wydarzeń w moim życiu. Nawet w połowie nie spodziewałam się czegoś takiego. Tym bardziej, że grała tam, jedna z moich ulubionych wokalistek-Florence The Machine, którą uwielbiam. Jeżeli chodzi o innych artystów, Dua Lipa w ogóle nie zrobiła na mnie wrażenia, ani pod względem wokalu, czy występu. Natomiast Sam Smith bardzo. Lubiłam go, ale na żywo jego głos to coś pięknego. I ogólnie występ, atmosfera. Popłakałam się na tych dwóch występach, i do dziś, jak je oglądam to lecą mi łzy. Warto sobie pooglądać filmiki na youtubie, choć wiadomo, że to 1/100 tego, jak wyglądało to na żywo, naprawdę. Aż boję się pomyśleć co będzie za miesiąc, gdy pojadę na Openera, i spędzę je z najbliższymi mi osobami. Już odliczam dni.
I wybaczcie, że nie wstawiam zdjęć z Orange, ale jeszcze nie miałam kiedy ich przerzucić na komputer, także na pewno w następnej notce postaram się je wrzucić. Stay tuned.
A co u mnie? duże zmiany, zmieniłam pracę, ale nie będę się na ten temat wywodzić. Wiem, że ta zmiana na pewno wyjdzie mi na lepsze. Buziaki.



















































poniedziałek, 21 maja 2018

Summer

Witajcie  moi mili.  
Wiem, że ostatnio dodaję tu bardzo mało postów, ale tak jakoś  nie mam weny do publikowania czegokolwiek. W sumie mam teraz więcej czasu, bo nie pracuję już w drugiej pracy(tej dorywczej), i staram się korzystać z pogody ile się da. Wczoraj miałam urodziny i skończyłam dokładnie 23 lata. Sądzę, że większość z Was nachodzą refleksje, gdy stajecie się starsi, przynajmniej ja tak mam. I troszkę przeanalizowałam swoje dotychczasowe życie i doszłam do kilku wniosków. Ciekawa jestem, jaka będę za rok, skoro ten ostatni rok naprawdę wiele zmienił w moim podejściu do życia. A co do samych urodzin, były naprawdę fajne. Spędziłam je ze znajomymi, nie było jakiejś mega hucznej imprezy, ale i tak mi się podobało. 
Co do mojego "Sportowego życia", staram się powrócić do regularnych treningów, bo trochę się w tym opuściłam przez tą "straszną" pogodę. Zaczęłam również biegać z rana przed pracą. I powiem Wam, że sama jestem pod wrażeniem swojej motywacji. Wstaje jakoś po 6 i staram się wycisnąć trochę potów mimo tego, że jestem zombie zaraz po przebudzeniu. Ale później czuję się naprawdę fantastycznie, Polecam każdemu, kto chcę mieć super nastrój przez cały dzień.
No i zbliża się Orange Warsaw Festiwal, z którego mega się cieszę. Także jeszcze trochę dni i witaj Florence <3