wtorek, 20 lutego 2018

Disease

Witam Was z krainy chorób i zła.
Dopadło mnie takie choróbsko, że brak mi słów. Od wczoraj umieram, dosłownie. Już dziś o czwartej się obudziłam z mega gorączką. Pół dnia dosyć mocno się utrzymywała mimo miliona leków, które przyjęłam. Teraz jest już nieco lepiej. Wzięłam gorącą kąpiel i trochę się wygrzałam w łóżku. Mam mega dylemat, czy pójść jutro do pracy. Cóż, zobaczę, jak się będę jutro czuła. Niestety siłownie też muszę na jakiś czas zawiesić nad czym bardzo ubolewam, bo ostatnio naprawdę się wkręciłam. 
Co do weekendu, byłam z dziewczynami w Cubano, mega fajna impreza, mimo, iż nie są to moje klimaty muzyczne. ten weekend zamierzam na pewno spędzić w domu także sobie odpocznę.
A tymczasem dalej idę się wylegiwać w łóżku.  































poniedziałek, 12 lutego 2018

Throwback

Hej wszystkim. Mój wczorajszy dzień, a mianowicie poniedziałek nie należał do najfajnieszych. Mega źle się czułam, do tego się nie wyspałam. Miałam pójść na siłownie, ale byłam zbyt zmęczona. Wieczorem zrobiłam sobie relaks, także dziś już jest lepiej. Dziś idę na siłownie, zrobie na pewno dobry trening, nie ma zmiłuj. 
A co do weekendu. W końcu zobaczyłam się z Paulą, z czego mega się cieszę. Chciałabym się z nią więcej widywać, ale totalnie w tym miesiącu mam masakrę, bo pracuję w dwóch pracach. Także jakoś muszę przetrwać ten miesiąc i potem sobie z pewnością odpocznę !
Nie wiem, jak wy, ale mi ostatnio nie dopisuje humor, ot tak. Też tak macie?
Dajcie znać, jak sprawa ma się u Was. Pozdrawiam. Miłego tygodnia.


 




















poniedziałek, 5 lutego 2018

Classic Dress

Witam Was w jakże ten zimny poniedziałek. 
Ja dziś jeszcze dochodzę do siebie, jakoś źle się czuję, miałam ciężką noc. Zaraz chyba zrobię sobie drzemkę, czego nie robię nigdy, ale później mam zamiar się wybrać na siłownie, także muszę zebrać siły co nie co. Jutro już idę do pracy  także do soboty zapowiada się pracowicie. Ale w sobotę widzę się z moimi dziewczynami, z czego się mega cieszę, więc jakoś to przetrwam. Nie wiem, jak wy, ale ja już bardzo sumiennie odliczam dni do wiosny. Było by nieco łatwiej, gdyby chociaż słońce świeciło, a w Warszawie non stop albo mgła(czyt. smog), albo deszcz. Nic dodać, nic ująć, chyba nic więcej nie muszę mówić. 
Także uciekam, a Wam życzę produktywnego tygodnia.