piątek, 26 maja 2017

Nomadic Community Garden



Ostatnio wybrałam się do tego jakże mega zajebistego miejsca z Londynie.  W dodatku dopisała nam pogoda, więc spędziliśmy tam prawie cały dzień. Kto nie był, koniecznie musi się tam wybrać. Jest to hipisowska miejscówka, w której można chillować przy piwku. Nie mam zbytnio czasu się rozpisywać, bo zaraz mykam do pracy, a muszę zrobić jeszcze kilka rzeczy. 
A co do mojego samopoczucia itd. Ostatnio miałam naprawdę ciężki okres, ale najważniejsze jest to, aby się nie załamywać i wysuwać wnioski. Wiem na pewno, że da mi to jeszcze więcej motywacji i mnie wzmocni. Miłego weekendu życzę 


!





















poniedziałek, 15 maja 2017

Birthday

Cześć wszystkim.
Mój weekend zaliczam do bardzo udanych, w końcu sobie trochę odpoczęłam. Wczoraj byłam w mega fajnym hippisowskim miejscu o nazwie "Nomadic community garden". Prawdopodobnie za tydzień tez się tam wybiorę. Calą relacje z resztą możecie zobaczyć na instagramie(qejt), czy snapie(kasszana). Zapraszam do obserwowania. W Następny weekend mam urodziny więc znowu się gdzieś wybiorę z dziewczynami . Już nie mogę się doczekać, mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze.






























poniedziałek, 8 maja 2017

Red lips



Witam ludziska. Ostatnio pogoda w Londynie nie rozpieszcza niestety, a co za tym idzie, średnie samopoczucie. Staram się je jednak nadrabiać na siłowni, choć czasem braknie sił. Dzisiaj już rano zaliczyłam trening siłowy, wieczorem pójdę sobie pobiegać. Do lata tuż tuż, a forma nadal średnia. No, ale ważne, ze jest motywacja i ze się nie poddaje.
Miłego poniedziałku.





























wtorek, 2 maja 2017

LONDON

Witajcie moi mili.
Ostatnio wybrałam się na wycieczkę do Londynu. Zwiedziłam to i owo. Choć Londyn bardzo mi się spodobał to i tak uważam, że bardziej jednak podobało mi się w Manchesterze. No, ale wiadomo to kwestia Indywidualna. Jak widać po zdjęciach mój fotograf stawiał na naturalność haha. Niektóre zdjęcia naprawdę mi się podobają, są nie co zabawne. Ale najbardziej podoba mi się jednak w nich ta "prawdziwość".
Co do pobytu tutaj. Ostatnimi czasy totalny brak czasu, dużo pracy, duży natłok obowiązków, mało snu, a co za tym idzie? mega zmęczenie! No, ale co cię nie zabije to cię wzmocni także dam radę. Mam nadzieje, ze zdjęcia się spodobają. Buziaki

































haha