sobota, 4 czerwca 2016

Belgium

Witam. 
Siedzę właśnie na dupce i odpoczywam po pracy. Jakbyście nie słyszeli i jakby bardzo Was to interesowało to siedzę właśnie w Belgi i to już od miesiąca. 
A tak serio co u mnie?
Do wstawania o 5:50 da się przyzwyczaić, a myślałam, ze to niemożliwe...serio ;o
Został mi już tylko miesiąc i wracam do Warszawy, z jednej strony się cieszę. Wiadomo wrócę na siłownie, do życia w "normalnej" rzeczywistości. Czuję, że to będą naprawdę dobre wakacje zważając na to, że nie będę musiała pracować w koncu, tylko sobie odpocznę. 
 O dziwo minął mi ten miesiąc bardzo szybko, ale to jak najbardziej na plus. Co do moich ćwiczen, wagi, to powiem krótko. Ostatnio trochę mi się przytyło, bo mamcia za bardzo mnie kocha i robi zdecydowanie za dobre obiady, ale wzięłam się za siebie i chyba jestem na dobrej drodze. Do powrotu do Polski nie zostało mi dużo, ale myślę, że forma będzie. "Trzymta" kciuki ;D





Kto jeszcze nie obserwuję, tego zapraszam ;)

SNAP: kasszana (wiem, świetny nick)































Brak komentarzy: