sobota, 3 grudnia 2016

Black and Red

Witam, witam. 
U mnie ciąg dalszy zamarzania. Waśnie leże pod stertą koców i próbuję jakoś przetrwać te zimne dni.
U mnie w życiu małe zmiany. Już nie pracuję jako barmanka. Od stycznia zamierzam znaleźć coś nowego. Zobaczymy co przyniesie mi los.W czwartek była u mnie moja najukochańsza Paulina. Niestety tylko na jeden dzień, bo musiała wracać do Anglii. Byłyśmy razem na imprezie w Capitolu, mega pozytywnie się zaskoczyłam. A co do sylwestra nie mam jeszcze planów. Jak to mówią "Wyjdzie w praniu". A już niedługo jadę do Kościerzyny i zobaczę moją cudowną rodzinkę, już nie mogę się doczekać.
 









Brak komentarzy: