niedziela, 18 grudnia 2016

Pantera





Co za weekend, dobrze, że już się prawie kończy, bo było intensywnie. 
W piątek byłam z Martyną i zdecydowałam się w końcu, aby zrobiła mi make up. Bałam się, bo nigdy nikt mnie nie malował, zawsze robiłam to sama, ale jak widać po zdjęciach, efekt był niesamowity. Jakby ktoś był zainteresowany makijażem to macie namiary na tą artystkę @martizet na insta. Mega się cieszę, bo w środę już jadę do Kościerzyny. Zobaczę się z mamą i resztą. Idealne zakończenie tego roku.
















Brak komentarzy: