sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanoc




Witam wszystkich.
Święta już nadeszły, ja ich totalnie nie czuje, ale w sumie nie ma co się dziwić, skoro nie spędzam ich w rodzinnym gronie. Co u mnie słychać? Wszystko w porządku. Po mału wracam do formy. Miesiąc przerwy w ćwiczeniach na siłowni dał mi się we znaki, plus zmiana nawyków żywieniowych 😩 ale jak już wspomniałam, wszystko jest do uratowania, a nawet mam i zamiar jeszcze bardziej poprawić formę. Najgorszą moją zmorą są słodycze. Znalazłam idealny patent, aby ich nie jeść. Zaczęłam wcinać owoce. Naprawdę ciężko jest się powstrzymać od ich nie jedzenia, ale na razie idzie mi naprawdę dobrze. Ostatnio usuwałam niepotrzebne zdjęcia na komputerze. I wiadomo, natknęłam się na te dużo starsze zdjęcia, gdzie ważyłam naprawdę sporo. Ci, co mnie znają to wiedza, jak kiedyś wyglądałam. Kiedy już uda mi się zrobić idealna sylwetkę, na pewno zrobię o tym post. Także mam nadzieje, ze nastąpi to jpak najszybciej.
Buziaki i życzę miłego dnia.










































Brak komentarzy: