poniedziałek, 29 stycznia 2018

Koronka

 Dziś to zdecydowanie nie mój dzień, mega się nie wyspałam. Zaraz śmigam na szkolenie do nowej pracy. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, bo praca naprawdę wydaje się być fajna. Oczywiście jest to dodatkowa praca także w starej nadal pracuję. 
Później mam zamiar zahaczyć o siłownie, ale szczerze mówiąc dziś jestem nieco leniwa. Najchętniej zostałabym w łóżku. Pogoda również dopisuję, z resztą, jak prawie codziennie. Już zapomniałam, jak wygląda słońce. Serio. Tak więc kończę swój monolog, a Wam życzę miłego dnia.























poniedziałek, 22 stycznia 2018

Hat

 Witajcie.  
Ja już po drugim zabiegu kwasem TCA. Czekam właśnie na złuszczenie skóry, najgorsze jest to, że pracuję, więc ciężko będzie z makijażem, bo nie jest on wówczas wskazany. Szczerze mówiąc w ogóle nie liczyłam aż na takie efekty. Nigdy nie miałam tak pięknej cery. Powiem Wam, że uświadomiło mi to jak dużo pieniędzy wydajemy na niepotrzebne kosmetyki etc. choć tak naprawdę wystarczył by taki zabieg. Oczywiście nie mówię, że jest on dla każdego, ale mówię Wam, on zdziałał cuda na moje twarzy. Także dla osób z problemami trądzikowymi, wągrami, otwartymi  porami itd. mega polecam. Tak, jak już wcześniej pisałam, nie jestem jakimś znawcą ,akże aż tak się nie wypowiem na ten temat, ale naprawdę warto jest trochę o tym poczytać, czy też samemu udać się do kosmetyczki. 
A dzisiaj  idę  wypróbować  nową siłownie, czyli Cityfit na Rodzie ONZ. Mam nadzieję, że nie będzie aż tylu ludzi, tak, jak to mówią moi znajomi. Warto jednak przekonać się na własnej skórze.
Ogólnie wczoraj robiłam porządki na moim komputerze, ze zdjęciami itd. Mam tyle zaległych zdjęć do wstawienia, że zacznę wstawiać dwa posty tygodniowo. Także Keep Calm ;*


























poniedziałek, 15 stycznia 2018

Magnific Clinique- Kwas TCA

Witajcie. Co u mnie słychać? Szczerze mówiąc średnio, jakoś dopadł mnie nastrój tej pogody. Jest tak zimno na dworze, że aż brak mi słów. Do tego dochodzi tęsknota za Frankiem..
Powiem tak, nie jest to najlepszy okres. Coż, ale w środę wracam do pracy, zaczynam tez przygodę z nową siłownią, także jakoś ten czas mi zleci. Postaram się nie mieć czasu na nic, wtedy nie ma się czasu na rozmyślanie. Jedyne, o czym marzę to wiosna, ale nie patrząc to już niedługo, także trzeba myśleć optymistycznie. 
Kupiłam dziś sobie lampę pierścieniową do zdjęć. Mam nadzieję, że się trochę zmobilizuję i zacznę wrzucać zdjęcia swoich makijaży, zobaczymy.
Byłam również ostatnio u mojej koleżanki, która zajmuję się kosmetologią i ma swój gabinet na Starym mieście. Zrobiłam sobie zabieg  kwasem TCA, z którego jestem mega zadowolona. Na co dzień borykam się z niedoskonałościami, miałam bardzo otwarte pory i wągry, które już po jednym zabiegu zmniejszyły się w bardzo dużym stopniu. Minęły już dwa tygodnie i teraz w weekend idę na kolejny zabieg. Nie mogę się doczekać, kiedy już w ogóle będzie efekt finalny. Aczkolwiek wiadomo, że o cerę też trzeba dbać, dlatego kochana Marta dobrała mi odpowiednie kosmetyki, z których korzystam. Zabieg sam w sobie był nie co bolesny, ale do wytrzymania. Przed zrobieniem zabiegu trochę się bałam, bo naczytałam się w internecie różnych rzeczy, co było błędem, ponieważ to kwestia tego, kto wykonuje zabieg i jakie ma kwalifikacje. Także warto sobie poczytać tak orientacyjnie do czego służy ten zabieg. Uważam, że warty jest każdych pieniędzy. 
Marta miała dotychczas gabinet w Warszawie, ale przenosi go do Gdańska, także osoby z tamtych rejonów polecam serdecznie.
 Można sobie z resztą zerknąć na jej profil, gdzie jest mnóstwo pozytywnych komentarzy.
A pod dołem wstawiam link do jej fanpage i zdjęcie samej Marty, która również dokonała na sobie tego  zabieu, i która również borykała się z trądzikiem oraz bliznami.